Syrenka była kotką domową, ale wyskoczyła (wypadła) z balkonu i jej dotychczasowa opiekunka jej już nie chciała z powrotem. Od tamtej pory kicia mieszkała na ulicy z innymi kotami. Ponieważ nie była wysterylizowana, miała kilka miotów, dla których stopniowo znajdowały się domy. Pewnego dnia została pogryziona przez psa i zabrana do domku tymczasowego - zamieszkała u Gosi, koleżanki Puss. Teraz czeka na nowy wspaniały dom, który nigdy jej nie wyrzuci i gdzie będzie wreszcie bezpieczna.
Syrenka nie lubi innych kotów - denerwują ją ;) Nadaje się świetnie jako jedyna kotka do domu.
|